niedziela, 1 marca 2009

Chairway To Heaven

Długo zastanawiałem się, co robi manager w firmie IT o międzynarodowej skali działania w czasie godzin pracy?

Myśli krążyły głównie wokół zadań typu: nowa strategia IT dla ważnego Klienta; rozwiązanie bieżącego problemu istniejącej struktury; support przy aktualnych zadaniach. Pewnie bym wymieniał jeszcze długo, gdyby nie fakt, że odkryłem Jonathana Trappe.

Jego clusterballoon zmienił moje wyobrażenia o ludzkich marzeniach i możliwościach. Zmienił również moje wyobrażenie o przeznaczeniu biurowego krzesła :-).

The gondola for this flight was a standard office chair
borrowed (and later returned) from my workplace in Raleigh.
Przygotowania do lotu rozpoczęły się wczesnym rankiem, a w zasadzie głęboką nocą. Pomagali wszyscy: koledzy z pracy, dziewczyna, baloniarze i cała rzesza przyjaciół. A pracy nie było mało, skoro do wypełnienia balonów wykorzystano, aż 55 butli z helem.

Dwóch reporterów oraz fotoreporter dbali, aby uwiecznić ducha tego lotu. Pewnie im się udało, patrząc na masę materiałów prasowych i entuzjastycznych komentarzy w internecie.
Telefon do kontroli lotów Raleigh-Durham International Airport i można startować. Jeszcze tylko dyskretny pocałunek z dziewczyną, ostatnie uściski dłoni z przyjaciółmi i w górę...
An interesting note: the portion of the launch site we
used has three graves in it, dating from the 1820's.
Dzięki Bogu, miejsce startu nie było złą wróżbą. Plan i wcześniejsze zamierzenia wykonane w stu procentach.

Do następnego lotu Jonathan !!!


Źródła:
credit: Jonathan Trappe / clasterballoon.com