piątek, 16 maja 2008

Pan Gąbka w podróży

Ostatni weekend dał nam sporą porcję emocji. Poznań przywitał nas w sobotni poranek bardzo ładną pogodą, co prognozowało udany lot.

Plan był wcześniej, jak zawsze ustalony i przedyskutowany przez zespół Copernicus Project. Koło 10:00 wszyscy uczestnicy wydarzenia byli już na miejscu startu. Teren Malty jest fantastyczny. Piękna panorama na tor regatowy, lekki wiaterek oraz spore grupki przechadzających się ludzi.

Jak nigdy :-) koło 11:00 sprzęt był kompleksowo przygotowany do startu. Wówczas nie wiedzieliśmy jeszcze o czekającej na nas niespodziance. W tym czasie odwiedziły nas zapowiadane ekipy telewizyjne, które chciały koniecznie uczestniczyć w starcie. Mieliśmy więc sporo czasu na udzielenie wyczerpujących informacji o projekcie Near Space.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami na jedną godzinę przed planowanym startem wykonaliśmy telefon do AMC, jednostki koordynującej przestrzeń powietrzną RP. Uzyskaliśmy zgodę na start, więc spokojnie mogliśmy zacząć napełniać balon helem.

I tu wspomniana wcześniej niespodzianka....

Okazało się, że jedna z butli z helem, oryginalnie zaplombowana jest pusta. Ktoś nas próbuje zrobić w balona, pomyśleliśmy, ale równocześnie rozpoczęliśmy działanie w celu szybkiego nabycia gazu, gdzieś w Poznaniu. Nie było to łatwe w sobotę koło południa. Po wielu nerwowych telefonach udało się. Jest firma, która ma hel 4.0. Ekipa wyrusza po ratunek :-).

Lot przesuwamy z 13:00 na 14:00, widzimy na szczęście pełne zrozumienie w ekipie TVP. Poczekamy, nie ma problemu...
Punktualnie o 14:00 jesteśmy gotowi do startu. Balon napełniony, kapsuły podczepione i sprawdzone.
Odliczamy: 10, 9, 8, 7, 6, 5, 4, 3, 2, 1, GO !!!

Nasz ładunek, to dwie kapsuły: FLY02 (przemiennik, tracker APRS, logger, aparaty fotograficzne i kamera) oraz FLY03 (MikroTrak 300 wraz z GPS).

Krótkie podsumowanie:
1. lot trwa 4 godziny,
2. przelatuje w linii prostej 140 km,
3. osiąga wysokość bliską 25 tys metrów
4. wszystkie elementy pokładowe działają poprawnie

Nowością tego lotu był pilot. Tak, tak, tym razem na pokładzie kapsuły zasiadł Kapitan Gąbka. To pomysł 6-letniego Michała Wodzyńskiego z Wrocławia, który w środku kapsuły umieścił swojego przyjaciela "Kapitana Gąbkę".

Poznański lot, prócz ogromnego sukcesu miał jeszcze jeden ważny wymiar. Była to ogromna akcja medialna, dzięki której propagujemy naszą inicjatywę Cheap Access To Space.

Dwie telewizje oraz reporter, który nagrywał całe wydarzenie, to efekt jednej tylko akcji.